poniedziałek, 20 maja 2013
Birki's

Znalezienie butów dla dziecka wydaje się być trudniejsze niż mi się wydawało. Wymagam od nich więcej niż od butów dla siebie. Muszą bezwzględnie być wygodne, mieć profil, który nie zaszkodzi stopom, które dopiero rozpoczynają swoją wędrówkę, no i (co pewnie mniej istotne dla młodego człowieka, a bardziej ważne dla rodzica), nie powinny godzić w poczucie estetyki.

Z tym właśnie jest gorzej. Jestem właśnie w trakcie poszukiwania sandałów dla mojej córki i nie przestaję zadawać sobie pytania, dlaczego producenci obuwia dziecięcego zakładają, że dziewczęce musi być różowe, albo z brokatem, albo z kwiatkami, albo super kombo różowo-brokatowe-z-kwiatkami? Nie chcę nawet mówić o tandetnych plastikowych podeszwach. 

Buty dziecięce wcale nie muszą być tandetne i nieatrakcyjne. Birki's są tego potwierdzeniem. Łączą ze sobą świetną jakość, atrakcyjne wzornictwo, cieszą oko i z pewnością robią dobrze stopom - ortopedyczna historia butów Birkenstock mówi sama za siebie. Do tego wybór jest ogromny, możemy znaleźć model odpowiedni dla każdego z członków rodziny.

 

czwartek, 06 września 2012
Eleven Paris | Life is A Joke

Natknęłam się przypadkiem i wpadłam po uszy. Eleven Paris, francuska (a jakże) marka, której promocyjnym hasłem jest Life is a Joke. Zakładając takie buty chyba rzeczywiście na chwilę można zapomnieć o nadęciu (zadęciu) otaczającego świata.



zdjęcia: spartoo; eleven paris

wtorek, 03 lipca 2012
Wakacje!

Wakacje (choć nie świętuję ich już od dobry kilku lat) nieodmiennie kojarzą mi się z festiwalami. Zwłaszcza z Opener'em. Pomimo opinii, że niemodnie mainstreamowy, przeludniony i prze-komercyjny, warto poczuć jego niepowtarzalną atmosferę. Od poniedziałku Gdynię zalewa fala kolorowych festiwalowiczów. Rozpoznaję ich po dwóch atrybutach, festiwalowej opasce na ręce i kaloszach. Niestety pogoda nie rozpieszcza nas, początek lipca jest wyjątkowo (albo jak zwykle) deszczowy. Pamiętam jak jakieś sześć lat temu, podczas ulewnego Opener'a dosłownie wymiotło z trójmiejskich sklepów obuwie przeciwdeszczowe. Sama w ostatniej chwili chwyciłam parę z działu dziecięcego (o numer za małe, ale czego nie zniesie się w imię dobrej zabawy?). Cóż, dziś kalosze należą do podstawowego ekwipunku, a modna festiwalowa młodzież coraz częściej inwestuje nie w jakiekolwiek kalosze, ale kalosze wiadomej firmy. Całe szczęście do wyboru są niezliczone rodzaje, kolory i wzory i naprawdę każdy kaloszowy malkontent znajdzie coś dla siebie.



giesswein/ havaianas/ hunter



aigle/ havaianas/ hunter

zdjęcia: sieć; spartoo.pl

środa, 20 czerwca 2012
Dzisiaj mogłabym

Nad polskie morze nie dociera lato. Wygląda na to, że nie prędko przyjdzie czas na letnie buty. Wygląda na to, że o wakacjach przypominać mi będą tylko wakacyjne wzory na ubraniach. Obawiam się, że zamiast na letnie dzianiny, postawię na skórę. Na nic bardziej nie czekam niż na lato i wakacje. 

equipment/ kat maconie/ see by chloe/ haute hippie

piątek, 01 czerwca 2012
Świat, jak jeden cud | piękny, boski świat!

Idealny Dzień Dziecka jest Różowy. Zakładam różowe buty, choć nigdzie nie muszę iść. Różowe okulary, bo chcę widzieć świat na Różowo. Nigdzie się nie spieszę, więc zegarek potrzebny jest tylko, by dopełnić Różowości. Różowa książka o modzie to plan na idealny dzień.

Dzisiaj mogłabym: christopher kane/ reebok/ nixon/ diane von furstenberg/ The Impossible Collection of Fashion by Valerie Steele/ illesteva

 

*tytuł jest cytatem z wiersza Adama Asnyka "Różowa chwilka"

zdjęcia: net-a-porter, spartoo.pl

sobota, 26 maja 2012
O mama!

Mówią, że buty zapinane na kostce skracają nogi. Mówią, że dresy nie nadają się na tak zwane wyjście. Odkąd jestem mamą, nie przejmuję się bardzo tym, co mówią inni. Macierzyństwo dodaje siły... Zakładam sandały, o których można powiedzieć, że są już nieco oklepane (a które przeleżały w mojej szafie kilka lat nienoszone, bo przecież skracają nogi!), a które to znów zaczęły mi się podobać (bo jak mawiał inżynier Mamoń, najbardziej podobają mi się rzeczy, które już raz widziałam, a te buty widzę ostatnio wszędzie). Do sandałów w sobotę wieczorem dodaję dresy. Mogę! Jestem mamą!

 

zdjęcia: la garconne; spartoo.pl

poniedziałek, 14 maja 2012
Espadryle

Niezastąpione buty na letnie eskapady. Nosili je Lauren Bacall, Grace Kelly, Picasso, Humphrey Bogart. Nosił je sam Sonny Crockett. Espadryle. Na szerokie wody mody wypłynęły dzięki Yves Saint Laurent, to dla niego zostały wyprodukowane pierwsze espadryle na koturnie. Wkrótce prezentowali je na wybiegach Luis Vuitton, Hermes, Christian Louboutin. Moje espadryle, które nosiłam kilka sezonów, z końcem zeszłego lata, wylądowały w koszu na śmieci. Szukam godnych następców i coraz bardziej skłaniam się ku klasycznym, nawiązujących do pierwszych katalońskich espadryli na płaskiej podeszwie. A do nich szorty, słońce i letnie opowieści.



zdjęcia: sieć; harper's bazaar; spartoo.pl

piątek, 04 maja 2012
Klasyk #1

Nie ma nic nudniejszego od Listy 10 (15/ 20...) rzeczy, które powinna mieć w szafie każda kobieta i czarnych butów. Prawda jednak jest taka, że istnieje baza, która w każdej garderobie być powinna. Jedną z niewielu rzeczy, które są naprawdę niezbędne w mojej szafie i której coraz częściej mi brakuje, jest para czarnych butów. I mają to być klasyczne czółenka. Czarne. Nuda. Szukam takich od co najmniej pięciu lat. Widziałam setki, do przymierzenia skłoniły mnie jednak pojedyncze egzemplarze, żadne nie przekonały do zakupu. Czy z idealne buty istnieją? Jest szansa na to, że tak.

 

 

zdjęcia: harper's bazaar; spartoo.pl

środa, 11 kwietnia 2012
Feiyue. Flying forward.

Ulubione buty? Trampki. Pewnie dlatego, że na co dzień ich nie noszę. Kojarzą się z beztroską, kiedy wkładam trampki wiem, że przyjemnie będę spędzać czas. Buty sportowe przestały być synonimem "dresiarstwa", więcej weszły na salony i w sumie nie wypada nie pokazać się to tu to tam w trampkach. Jakie zatem wybrać? Klasyki Converse trochę już się przejadły, New Balance mania (czy to już związek frazeologiczny?) staje się manią prześladowczą, a snikersy, które są prawie jak te Isabel Marant zawsze jednak pozostaną prawie snikersami od Isabel Marant. Aż tu nagle odkrywam trampki Feiyue i doznaję olśnienia - tego właśnie szukałam!

Pierwsze trampki Feiyue wyprodukowano w Szanghaju w latach 20 XX wieku. Wkrótce stały się podstawowym ekwipunkiem trenujących lekkoatletykę i sztuki walki, podbiły serca mnichów szaolin i mistrzów kung fu. Z czasem zaczęły tracić na popularności aż do 2005 kiedy francuski przedsiębiorca, Patrice Bastian, z grupą artystów postanowili odświeżyć markę i zmienić wizerunek Feiyue tak, aby stała się atrakcyjna dla współczesnego zachodniego klienta. W 2006 wyszła pierwsza francuska kolekcja butów Feiyue.

Feiyue łączą w sobie to, co lubię najbardziej, czyli nowoczesny design i ducha minionych lat.

zdjęcia: feiyue; spartoo.pl

niedziela, 01 kwietnia 2012
Cichobiegi w wersji chic

Podobno buty na obcasie są bardziej kobiece niż płaskie obuwie. Natychmiast nasuwa mi się pytanie, czy bardziej kobiece jest noszenie siatek z ziemniakami, czy z mięsem? Marilyn Monroe bardziej kobieca była w butach na obcasach, czy w płaskim obuwiu? Na szczęście moda bywa łaskawa i ofiarowuje płaskie buty, które są i kobiece i wygodne i nawet siatkarka1 może wyglądać szykownie. Ja sama (miłośniczka wysokich obcasów) z czasem ponad atrakcyjny wygląd zaczęłam cenić wygodę. Będzie zatem o butach wygodnych. W tym sezonie chodzi o półbuty. Jest z czego wybierać. 

Coś dla miłośników miejskiej dżungli

mokasyny z frędzlami (zwane w niektórych kręgach wsuwki indianki), kiedyś nieodzowny atrybut każdego cinkciarza, dziś podbijają ulice

i klasyczne cichobiegi, w wersji czarnej, obiekt moich ostatnich westchnień i poszukiwań

1) kobieta dźwigająca siaty

zdjęcia:guerrisms; rodeo.net; streetfsn; spartoo.pl

 
1 , 2