środa, 24 października 2012
Dzisiaj mogłabym | It

Znam wielu, którym nie spodobałby się mój dzisiejszy wybór. Cóż, podobno kobiety wierzą, że ubierają się dla mężczyzn, ale naprawdę ubierają się dla kobiet. Chciałabym wierzyć, że kobiety ubierają się dla siebie.

Dzisiaj mogłabym kobiece dylematy zostawić w męskiej przymierzalni. Nie wybierać między modnie a wygodnie, seksownie a ciepło. Pomyśleć, że kobiecość to stan umysłu, a nie wygląd zewnętrzny.

Dzisiaj mogłabym z męskim sznytem połączyć moje ulubione ostatnio kolory, granatowy, szary i bordowy, ale zamiast uzupełniać garderobę nowymi  rzeczami, spokojnie (po męsku - zadaniowo) przyjrzeć się swojej szafie (którą dzielę z facetem).

Poszukiwania klasycznej aksamitnej przypominają raczej polowanie na kwiat paproci, podczas gdy na męskich działach, wiszą smętnie czekając na swojego właściciela. Z wielką niecierpliwością oczekuję na tańszą kopię koszulki Burberry (tej czy tej). Z pieskiem też mogłaby być. Czy kratka należy się wyłącznie panom, że znalezienie szalika w kratę w damskiej sekcji sieciówek graniczy z cudem?

marynarka - canali/ t-shirt - burberry prorsum/ dżinsy - gucci/ szalik - burberry/ czapka - jil sander/ trampki - new balance

15:28, lazymonday , mogłabym
Link Komentarze (2) »
środa, 17 października 2012
Król jest jeden

W mojej szafie królują koszulki. Rozwiązują wszystkie problemy spóźnionych poranków, dlatego jestem bardziej skłonna wydać na więcej, niż na każdy inny element garderoby. Przywiązuję się do nich, dlatego nie każdy trafia do mojej kolekcji. Musi mieć tak zwane "coś" żeby przyciągnąć moją uwagę. Czasem to materiał, czasem nadruk, czasem fason (tak, nie każdy T-shirt ma typowy dla niego krój litery T). Często szukam ich na działach męskich (lub chłopięcych) i tak trafiają w moje ręce tiszerty z bohaterami kreskówek, za duże (ale jakże wygodne) koszulki koncertowe, przepadam też za cudownie spranymi okazami lumpeksowymi. Według Francois Boucher'a (autora Historii Mody), siła tiszertu leży w jego demokratyczności, biorąc pod uwagę ich różnorodność - rzeczywiście, każdy może go nosić. Dla mnie największą zaletą jest jednak jego utylitaryzm, mogę założyć go zawsze, pasuje na każdą okazję, można nosić go od rana do nocy (tak, mam też osobną półkę z koszulkami do spania oraz tak zwanymi "po domu"). Na blogach typu street fashion, ostatnio królują koszulki z jesiennej kolekcji Balenciaga - w moim przypadku jednak, teoria inżyniera Mamonia działa wręcz odwrotnie, im częścięj coś widzę, tym mniej mi się podoba i koszulki z kolekcji Egyptofunk, nie spędzają mi snu z powiek. Inspiracji jest jednak wiele i naprawdę jest w czym wybierać.

burberry prorsum / comme de garcons

maje / marni

rag&bone / zoe karssen

mulberry / sonia by sonia rykiel

na koniec zdobywcy blogosfery: balenciaga / kenzo

 

zdjęcia: vogue.com; grazia.it; style.com, net-a-porter

21:16, lazymonday , t-shirt
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 października 2012
Dzisiaj mogłabym | Zwyczajny piątek

Gdybam. Czy gdyby w moim miejscy pracy obowiązywał Kodeks Ubraniowy (zwany też dress code), miałby także zastosowanie Zwyczajny Piątek (zwany casual Friday)? Czy dresy wpisywałyby się w Zwyczajny Piątek, czy to już zbyt wiele (zwane too much)? Co powiedziałaby Pani z Księgowości gdybym wkroczyła do jej biura (zwanego open space) w neoprenowej bluzie (takiej tam na przykład Balenciaga), gdybym oczywiście ją posiadała? Czasami ubolewam, że w firmie, w której pracuję nie obowiązuje żaden kodeks, który uchroniłby mnie od codziennego narażania na oglądanie odzieżowych maszkaronów. A w piątek, zaskoczył fantazją dowolnego dobierania garderoby. Gdybam.

sweter - rag&bone/ kurtka - APC/ spódnica - proenza schouler/ botki - kat maconie

07:13, lazymonday , mogłabym
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 października 2012
Na przekór

Im chłodniej za oknem, tym większą mam ochotę na spódnice. Przekora? Być może. Choć najłatwiejszą opcją na sezon jesienno-zimowy jest zestaw spodnie plus sweter, wolę spódnicę, którą docieplam warstwami. Rajstopy, spódnica, koszula, sweter, marynarka, kurtka, szal i odpowiednie buty, pozwalają mi (przekornie) stawić czoła zimowej aurze. Wybieram zdecydowanie luźne, swobodne fasony na górę, zakładam coś ciepłego na nogi (niestety nie da się uniknąć rajstop i leginsów w naszym klimacie) i zdecydowanie nie rezygnuję ze spódnic z etykietą "na lato". Przyglądam się kobietom mijanym na ulicach, w pracy i ubolewam, że spódnice stają się coraz bardziej zapomnianą częścią garderoby. Sięgam pamięcią wstecz i przypominam sobie moją mamę, w spódnicy, o każdej porze roku. Nie narzekam na zimę, nie tęsknię za latem. Czekam na renesans spódnicy.

 

zdjęcia: style.com; vogue.com; grazia.it

20:46, lazymonday , inspiracje
Link Komentarze (2) »
czwartek, 04 października 2012
| Październik | Jesień

1. Piekę ciasta, ciastka, ciasteczka. Słodkie i wytrawne.

2. Odkrywam moje miasto. Od nowa.

3. Oglądam. Miód. Semih Kapanoglu.

4. Chowam letnie, cytrusowe zapachy do szafki. Czas na piżmo, paczulę, miód.

5. Wyciągam rękawiczki i ciepłe swetry.

6. Botki. Najlepsze rozwiązanie na kapryśną aurę. Esprit.



zdjęcia: priv; sieć; spartoo

17:33, lazymonday , lubię
Link Komentarze (2) »
środa, 03 października 2012
Pompon

Wyróżnić się z tłumu. Można? Zgodnie z duchem czasu i pochwałą indywidualizmu, nawet trzeba. W czasach panoszących się sieciówek, nie jest to prosta sprawa. Można szukać unikatów w lumpeksach (kto ma na to czas), zamawiać u projektantów (kto ma na to pieniądze) lub samemu szyć ubrania (kto ma do tego talent). Na szczęście różne marki wychodzą na przeciw potrzebom konsumenta. Możemy zaprojektować swoje buty, biżuterię, a nawet skomponować swoje perfumy. Jest także Pompon. Pod hasłem "zrób to sam" daje możliwość samodzielnego dopracowania bluzek. Pompon proponuje fasony i kolory, a sami dobieramy ich konfigurację. Efekt? Niepowtarzalne, swobodne ubrania, niesamowicie wygodne, które z pewnością wyróżniają się z tłumu. Jestem szczęśliwą nosicielką bluzki Trzy kolory i z ogromną niecierpliwością oczekuję debiutu cieplejszych okryć.



 

Na facebook'owej stronie Pompon pojawiają się produkty z nowej kolekcji. W tym ciepłe bluzy. Stay tuned!

zdjęcia: Pompon (dziękuję!), priv