czwartek, 29 maja 2014
Dzisiaj mogłabym | Deszczowo

Od tygodnia deszcz zaskakuje mnie w najmniej spodziewanych momentach. Przydałby się płaszcz nieprzemakalny, który mogłabym nosić w torebce. Szydełkowa sukienka, trochę zasłania, trochę odsłania, dodałabym do niej sportowe buty, straciłaby dzięki temu swoją zmysłowość, a zyskała nonszalancję, którą uwielbiam. Do tego pakowny worek i delikatna biżuteria. Mogłabym! 

płaszcz - dkny/ sukienka - etoile isabel marant/ buty - nike/ torebka - alexander mcqueen/ bransoletka - beller

20:22, lazymonday , mogłabym
Link Komentarze (1) »
czwartek, 22 maja 2014
Dla Mamy

Już niedługo Dzień Mamy! Macie dla nich niespodziankę? Laurka, kwiaty, wspólna kawa i ciasto, prezent? Mamy mają uwielbiają rozpieszczać swoje dzieci, ale często zapominają o rozpieszczaniu siebie. Co z tego wynika? Smutna i zmęczona Mama. A takiej przecież nie chcemy, prawda?

W Dzień Mamy należy Mamy rozpieszczać! Wszyscy wiedzą, co lubią ich Mamy, dlatego chyba nie będzie trudno sprawić im w ten dzień małą przyjemność. Dla kawoszek, super kawa, na którą zawsze sobie żałowały, albo filiżanka z motywem, który pasuje właśnie do niej. Dla łasuchów ulubione łakocie, dla zabieganych i zapracowanych masaż, albo wizyta u kosmetyczki. Pomysłów jest całe mnóstwo.

Dla swojej Mamy mam już przygotowany prezent, a poniżej kilka pomysłów, które z pewnością ucieszyłyby niejedną Mamę.

 

1. Kosmetyki, kto ich nie lubi? Na wiosnę róż to mus! Bobby Brown.

2. O perfumach można powiedzieć to samo. Choć każdy ma swój ulubiony zapach, czasem miło jest zmienić zapach. Marc Jacobs.

3. Herbata. Nie tylko smaczna, ale też pięknie zapakowana. Ksumi tea.

4. Na lato chłodząco-kojący żel pod oczy. Wszystkie Mamy go pokochają. Phenome.

5. Lakier do paznokci, bo każda Mama lubi mieć zadbane dłonie. Kolor oczywiście, Mamy ulubiony. A jeśli Mama nie maluje paznokci, z karnetu na manicure na pewno będzie zadowolona. Essie Too Taboo.

6. A wieczorem dla relaksu i totalnego odprężenia, pięknie pachnąca świeca. Dyptique.

20:21, lazymonday , święta!
Link Komentarze (1) »
środa, 21 maja 2014
Z ulicy | Niebieska koszula

Do niebieskiej koszuli pasują wszystkie możliwe modowe klisze, których szczerze nie cierpię. Pasuje do wszystkiego, każda kobieta powinna taką mieć, zawsze dobrze wygląda, jeden z pięciu/dziesięciu/stu rzeczy, które powinny być w każdej szafie. Ble, zemdliło mnie.

Niestety każdy z tych sloganów dotyczący niebieskiej koszuli sprawdza się w moim przypadku. Primo, pasuje i do czarnych rurek i podartych dżinsów, do szortów i spódnicy. Secundo, mam w szafie dwie niebieskie koszule, które noszę wybitnie często. Tertio, koszula zawsze dobrze wygląda. Na dodatek to jedna z kilku rzeczy bez której nie wyobrażam sobie swojej garderoby.

A Wy? Lubicie, nosicie? Do czego najchętniej zakładacie koszule?

 

zdjęcia: style.com; stockholm street style; streetfsn; street peeper; new york magazine, elleuk.com

21:47, lazymonday , ulice
Link Komentarze (1) »
wtorek, 20 maja 2014
Dzisiaj mogłabym | Kwiaty c.d.

Temperatura niespodziewanie wzrosła do 20 stopni, a poranna panika odzieżowa sięgnęła zenitu. Zupełnie nie byłam przygotowana na lato. 

Moje zauroczenie kwiatowymi wzorami trwa, nie trafiłam niestety jeszcze na egzemplarz bluzki, która byłaby wystarczająco mało kwiatuszkowo-dziewczęca. Tak jak ta neoprenowa od Charles Anastaze. Zmierzyłabym się także ze spodniami trzy czwarte i sandałami na wygodnym, niewysokim obcasie.

 

 

bluzka - charles anastase/ torba - 3.1 phillip lim/ spodnie - band of outsiders/ buty - woman by common project/ perfumy - byredo gypsy water

22:35, lazymonday , mogłabym
Link Komentarze (1) »
środa, 14 maja 2014
Z ulicy | Midi

Spódnice mini wcale nie są w odwrocie, ale długość "trzy czwarte", zwana też midi jest całkiem przyjemną (i modną) odmianą. Najbardziej podobają mi się te rozszerzane, w połączeniu z krótkim topem, koszulą włożoną do środka, czy zwykłym tiszertem tworzą niezwykle kobiecą całość.

Oczywiście najlepiej "robią" sylwetce w połączeniu z wyższymi obcasami, ale wcale nie jest powiedziane, że z płaskim obuwiem wyglądają źle. Moim zdaniem, w połączeniu z trampkami albo płaskimi sandałami tworzą bardzo wdzięczną stylizację. 

Co myślicie o tym trendzie, do wykorzystania na wiosnę?

 

zdjęcia: style.com; grazia.it; vogue.com; harper's bazaar; stockholm street style; street style seconds; sunday morning; tres awesome

22:16, lazymonday , ulice
Link Komentarze (5) »
wtorek, 13 maja 2014
Dzisiaj mogłabym | Kwiatowo

Kwiaty? Proszę bardzo! W moim wydaniu nie może być zbyt dziewczęco, czyli wystąpiłyby w towarzystwie ortalionowej kurtki z męskiej szafy i spodni khaki (te skórzane od DAY Birger et Mikkelsen są po prostu obłędne!). Do tego, nie inaczej, pudrowe dodatki. Witaj wiosno!

bluzka - msgm/ kurtka - burberry brit/ spodnie - DAY birger et mikkelsen/ torebka - nina ricci/ buty - jimmy choo

18:48, lazymonday , mogłabym
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 maja 2014
W poniedziałek lubię | Kwiatowo

Najbardziej lubię je na łące, ewentualnie w wazonie, ciężko jest mi je zaakceptować jako wzór do noszenia na sobie. Absolutnie nie znaczy to, że ich nie lubię, wręcz przeciwnie, bardzo podobają mi się inni w ubraniach w kwiaty. Dawno, dawno temu miałam ręcznie malowaną tunikę, w ogromne fioletowe orchidee, oczywiście w momencie zachłyśnięcia się plastikiem z sieciówek, oddałam ją komuś. Ile teraz dałabym, żeby do mnie wróciła!

Wzór kwiatowy, w sumie wydawałoby się banalny, ale tak naprawdę, daje nieskończone możliwości. Od kilku sezonów lansowany jest kwiatowy total look. Jest ultrakobiecy i bardzo nowoczesny, w mocnych kolorach nie w sobie nic z przesadnej słodyczy, czy infantylności.Kombinezon z drugiego zdjęcia mógłby od razu wylądować w mojej szafie, a połączenie białej koszuli z kwiecistą spódnicą jest po prostu piękne.

 

zdjęcia: myself magazine germany may 2014 /modelka charlene hogger, fotograf marcus plummer/

środa, 07 maja 2014
Wow | Kwiecień

Im cieplej na zewnątrz, tym mniej czasu spędzam w tak zwanych internetach, im dłuższy dzień, tym mniej mam ochotę marnować go w wirtualnym świecie. Niezwykle trudno zatem wybrać było kwietniowe zachwyty, po prostu nie miałam z czego wybierać.

WOW 1. Wielka moda dla mas, czyli Alexander Wang dla H&M. Ta nowina zelektryzowała rzesze. Podchodzę do tego ze stoickim spokojem, wiem już, że efekty współpracy wielkich projektantów ze szwedzką sieciówką bywają różne. Wciąż nie wiem, czy dla zwykłego zjadacza chleba, lepiej mieć tańszy produkt gorszej jakości, ale z metką Wang, nie mieć produktu z metką Wang wcale, czy ciułać miesiącami na pełnowartościowy produkt z metką Wang. 

WOW 2. Pozostaję w świecie wielkich projektantów (oraz projektantów współpracujących z H&M). Mimo, że pogoda skłania do zdejmowania z siebie zimowych ubrań, a do jesieni jeszcze (na szczęście) daleko, nie mogłam przejść obojętnie obok kapsułowej kolekcji (pre-kolekcji) Isabel Marant na jesień-zimę 2014. Wow! Jak cieszę się, ze nie ma frędzli, botków, rurek i posmaku boho. Mogłabym tę kolekcję jeść łyżkami i z pewnością będzie moją główną inspiracją na następną jesień.

WOW 3. Ostatnie wow i ostatnie wielkie nazwiska (choć nie współpracowali jeszcze z H&M) Kwiaty wiosną? Banalne jak futra zimą, prawda? Ale nie w wydaniu Dolce&Gabbana. Lookbook na wiosnę jest fantastyczny, sylwetki na tle zielnika, pomysł z pozoru prosty, a efekt spektakularny. Niezależnie od tego, czy lubimy kwiaty, czy nie, miło obudzić w sobie małą księżniczkę i zachwycić się poniższymi zdjęciami.

 

zdjęcia: h&m; vogue.fr; dolce&gabbana

23:11, lazymonday , wow
Link Komentarze (5) »