poniedziałek, 31 marca 2014
Wiosna | lista marzeń

Powroty do szarej rzeczywistości są takie ciężkie. Przydałby się jeszcze tydzień odpoczynku pourlopowego. Czas na powrót do szarej codzienności. Na szczęście wiosna rozgościła się na dobre, pomaga w otrząśnięciu się z zimowego marazmu. A jeśli wiosna, to czas na krótką listę marzeń. Jak zwykle, zmęczona zimową czernią i szarościami, marzę o wniesieniu do swojej garderoby odrobiny koloru. Z pewnością nie będą to barwy tęczy, ani wariackie wzory, tej wiosny myślę o niebieskim.

Tym razem sporo miejsca poświęcam kosmetykom, coraz częściej odczuwam braki na swojej półce w łazience. Jeśli chodzi o garderobę, jak zwykle, szukam uzupełnienia najprostszych zestawów.

1. Marynarka. Musi być granatowa. Chociaż noszę je właściwie codziennie, wciąż nie znalazłam idealnej w tym kolorze. Wiosną idealnie zastępują kurtki i płaszcze, za którymi nie przepadam. W chłodniejsze dni wkładam pod nie bluzę lub sweter, kiedy jest cieplej wystarczy podwinąć rękawy, a pod spodem wystarczy koszulka na ramiączkach. Band of outsiders.

2. Koszulowa sukienka. Bardzo lubię ten fason za wielofunkcyjność. Świetnie sprawdza się w roli sukienki, a włożona w spodnie lub spódnicę, świetnie robi za koszulę. No i nie jest zbyt kobieca, mogę włożyć do niej buty na obcasie i nie czuć się "wystrojoną", a uczucia tego nie cierpię! T by Alexander Wang.

3. Paski. Moja słabość. Mam ich cały zestaw, ale na wiosnę zdecydowanie przyda się bluzka z długim rękawem, pod którą będę mogła włożyć sukienkę, wiadomo nasza wiosna nie powala wysokimi temperaturami, warstwy są nadal w grze. Proenza Schouler.

4. Absolutnie uległam snikersomanii, ale tym razem stawiam na klasyczne trampki. Oczywiście mój wybór pada na Converse. Mam już w wersji nad kostkę, teraz czas na niski model. Klasyka w najlepszym wydaniu. Converse.

5. Przyznaję, zimę przechodziłam w dresach. Czas na dżinsy, brak gumy w pasie spowoduje, że w końcu przestanę sobie beztrosko folgować. Koniec z późnymi kolacjami! Myślę o zwykłych, błękitnych dżinsach, niezbyt obcisłych, na pewno odsłaniających kostki. Frame Denim.

6. Na wiosnę zmieniam zapach. Rosabotanica nie tylko urzekły mnie intrygującym zapachem, ale także przepiękną butelką. Balenciaga Rosabotanica.

7. Lakier do paznokci. Niebieski nie tylko w garderobie, ale też na paznokciach. Ten rozbielony odcień nazywa się Find me an oasis, jak tu nie kochać Essie?

8. Z urlopu w górach przywiozłam pamiątkę w postaci spalonego nosa. Okropność. Czas na krem z filtrem. Mustela jest już sprawdzona, dla mnie ideał. Wersja do miejsc wrażliwych występuje w kompaktowymi opakowaniu, nie zajmie wiele miejsca w torebce. Koniec ze spalonym nosem i czołem. Mustela.

9. Wiosną i latem praktycznie rezygnuję z podkładu. To dziwne, ale nie próbowałam jeszcze żadnego ze słynnych kremów BB. Znajoma poleciła mi ten z Garnier. Przystępna cena skłania do przetestowania. A może Wy polecicie jakiś inny krem? Garnier.

23:14, lazymonday , wish list
Link Komentarze (8) »
środa, 19 marca 2014
Dzisiaj mogłabym | Kropki

Dżins z dżinsem to moje ulubione i bardzo eksploatowane połączenie. Uwielbiam dżinsowe koszule, mogłabym mieć jeszcze jedną, jaśniejszą od pozostałych. Do dżinsów w panterkę chętnie dołączyłabym kolejny wzór, tym razem kropki.

Szary sweter to kolejna rzecz mojej szafie, którą mam w przeróżnych odcieniach i fasonach. Kolczyki, gwiazdki, już dawno takich szukam, niestety moje uszy tolerują tylko złoto, inaczej niemiłosiernie bolą.

Mogłabym już włożyć baleriny, ale goła stopa musi jeszcze trochę poczekać, nie wyobrażam sobie ich w towarzystwie skarpet. No i na końcu, srebrna torebka Marni... Jest po prostu obłędna!

 

sweter - the elder statesman/ koszula - paige/ torebka - marni/ kolczyki - jennifer meyer/ baleriny - repetto/ dżinsy - etoile isabel marant

20:36, lazymonday , mogłabym
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 marca 2014
W poniedziałek lubię | Glam

Marzec to wyjazd w góry. Dla mnie, najlepsze możliwe zakończenie zimy. Definitywnie zamykam sezon na czapki, ostatni raz zakładam zimowe ubrania i buty. Poniższy edytorial jest odwrotnością mojej rzeczywistości, a jednocześnie słabym westchnieniem zazdrości. Choć nie ukrywam, że po cichu marzy mi się taki glam look na stoku, szczytem glamu w moim wydaniu są pomalowane paznokcie, schowane pod ciepłymi rękawiczkami, czarnymi, jak cała reszta mojego zestawu. 

Apres ski przedstawia się równie mało glamour, no chyba, że uznamy, że dżersej jest glam. Zastanawiam się, czy taka stylistyka jest w ogóle moja, raczej nie, ale jakaś glam część mnie marzy, żeby kiedyś tak właśnie wyglądać na stoku. 

 

 

zdjęcia: bolero magazine /gianluca fontana, modelka kim feenstra/ via fashion copious

piątek, 14 marca 2014
Weekend zainspirowany XLVIII

zdjęcia: style.com /donna karan pf 2014/

środa, 12 marca 2014
Z ulicy | Płaszcz

Spieszmy się nosić płaszcz, póki jeszcze czas... A tak zupełnie serio, płaszcz w kolorze brązowym, w wyświechtanym przez blogosferę odcieniu camel, to niby żadna niespodzianka, ale zawsze miły dla oka widok. Klasyk, który nigdy nie będzie wyglądał źle. 

To jedna z wielu rzeczy, która podoba mi się na innych, a na sobie niekoniecznie widziałabym ją. No chyba, ze w takim zestawieniu jak Kanye? A Wy lubicie płaszcze w takim kolorze, która stylizacja podoba Wam się najbardziej? Ja już zdradziłam swojego faworyta. 

zdjęcia: style.com; wwd; harper's bazaar; collage vintage

21:12, lazymonday , ulice
Link Komentarze (6) »
wtorek, 11 marca 2014
Dzisiaj mogłabym | Miks

Boję się, że przyjemna pogoda, która do nas zawitała, to żart natury i wrócą śniegi i chłód. Spieszno mi do wiosny! Wykorzystuję moment ocieplenia i zakładam spódnice. Mogłabym pomieszać wzory, jak dla mnie to szczyt szaleństwa. Wszechobecne snikersy jeszcze mi się nie znudziły, mogłabym je nosić bez przerwy. Nie znudziły mi się także projekty Kenzo, mogłabym wejść w posiadanie wszystkich. 

 

kurtka - j crew/ koszulka / saint laurent/ buty - kenzo/ lakier - essie resort/ spódnica - kenzo

21:51, lazymonday , mogłabym
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 10 marca 2014
W poniedziałek lubię | COS

Pamiętam swoją pierwszą wizytę w sklepie COS, w Berlinie, kilka lat temu. Z jednej strony był to dla mnie powiew dostępnego luksusu, a z drugiej odniosłam wrażenie, że tamtejsze ubrania są niemal alternatywne. Dalej mam podobne odczucia. Mimo, ze COS jest już dostępny w Polsce, wciąż bywam tam niezwykle rzadko (dzieli nas ponad trzysta kilometrów), ale za każdym razem, gdy tam jestem, czuję, że odcinam się od sieciówkowej, jednolitej masy ubrań i wchodzę w bardziej wysublimowany świat. Ubrania COS to zdecydowanie nie są kalki wybiegowych trendów, mimo to nie można odmówić im nowoczesności, a co więcej są klasyczne w swojej prostocie.

Ostatnio rozmawiałam z koleżanką na temat koszul, które ja uwielbiam, a ona nie nosi wcale. Narzekałam, że nie mogę znaleźć odpowiedniej, białej koszuli. Ona na to, że nie nosi białych koszul, bo nie ma okazji. Moim zdaniem biała koszula nie potrzebuje żadnej okazji, to ona je tworzy. W białej koszuli zawsze czuję się specjalnie.  

Nie cierpię sloganów w stylu "każda kobieta powinna mieć białą koszulę", to bzdura. Każda kobieta powinna nosić to, co lubi. Ja lubię białe koszule, te z COS uwielbiam. Za to, że mają to coś, co sprawia, że są niebanalne. Czy to krój, czy to detal, jak zaokrąglony kołnierzyk. Mogłabym mieć je wszystkie.

A Wy lubicie, nosicie białe koszule, czy kojarzą Wam się ze szkolnym apelem i unikacie ich jak rodziców po wywiadówce? 

 

zdjęcia: cos

środa, 05 marca 2014
Wow | Luty

Luty mignął, jak migają widoki podczas jazdy pociągiem. To dobrze, luty kończy zimę, najwyższy czas zrobić miejsce wiośnie. W lutym wyjątkowo dużo czasu spędziłam w internecie, mam wrażenie, że luty był bardziej wirtualny, niż namacalny.

WOW 1. Martin Usborne. The Silence of Dogs in Cars. Pierwsze wow pokazuje, jak wiele czasu upłynęło mi na oglądaniu obrazków wirtualnego świata. Tak wiele, że w jego czeluściach natrafiłam na zdjęcia psów w samochodach. Jak dla mnie niezwykle nostalgiczne. Autor wyjaśnia, że do inspiracją sesji było wspomnienie z dzieciństwa, osamotnienie, które czuł, kiedy rodzice zostawili go w samochodzie i poszli na zakupy. Smutne? Smutne i niesamowite, jaki wpływ na dorosłe życie mają pozornie błahe wydarzenia z dzieciństwa.

WOW 2. Inside Chanel. Historia Gabrielle Chanele, historia marki, jej legenda, symbole, ukryte znaczenia. Zachodzę w głowę, dlaczego dopiero teraz natrafiłam na te filmy? Wiedzieliście, że zatyczka perfum Chanel no 5 też ma swoją znaczenie? Znacie historię kolekcji biżuterii diamentowej Chanel? Jeśli nie i jeśli chcecie dowiedzieć się dużo więcej, koniecznie obejrzyjcie serię filmów Inside Chanel.

WOW 3. Tumblr szatański wynalazek, pożeracz czasu, ale też kopalnia, w której można znaleźć prawdziwe skarby. Odwołania do mody można odnaleźć wszędzie, wszystko może być inspiracją dla mody. Na Where I See Fashion można znaleźć niesamowite zestawienia mody z naturą, malarstwem, architekturą, designem. Prawdziwa uczta dla oka. 

 

 

zdjęcia: martin usborne; inside chanel; wisf

22:13, lazymonday , wow
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 03 marca 2014
W poniedziałek lubię | Noski noski

Tup, tup, tup, wiosna coraz bliżej. Zanim na dobre się rozgości, mam czas, żeby zastanowić się nad wiosennym apdejtem szafy. Nie oszukuję się, będą zakupy. W końcu, nadejście wiosny należy odpowiednio uświetnić! Jeśli nie będzie to ciuch, to na pewno będą buty.

W moim przypadku jest nieco pokrętnie, bo jesienią i zimą noszę najczęściej obcasy, za to wiosna i lato to czas płaskiego obuwia. Stawiam na płaskie wsuwki, z mocno zarysowanym czubkiem. Jeszcze niedawno obciachowe, znów powróciły do łask. Widzę je w połączeniu ze spodniami kończącymi się tuż nad kostką. 

Najchętniej przygarnęłabym wszystkie poniższe ślicznotki, ale moim faworytem są czarne, zapinane wokół kostki Proenza Schouler.

A Wy? W jakich butach chodzicie wiosną? Co myślicie o takich wsuwkach?

 

rząd 1: jimmy choo; christian louboutin; charles philip shanghai;

rząd 2: valentino; jimmy choo; miu miu;

rząd 3: gianvito rossi; proenza schouler; jimmy choo;

rząd 4: jimmy choo; pedro garcia; mcq by alexander mcqueen;

rząd 5: j crew; valentino; tabitha simmons;

rząd 6: jimmy choo; christian louboutin; gianvito rossi

sobota, 01 marca 2014
Weekend zainspirowany XLVII

zdjęcia: style.com /3.1 phillip lim pf 2014/