sobota, 28 grudnia 2013
Zapoluję na sukienkę

Święta, święta i po świętach, czas słodkiego lenistwa czas zakończyć. Jednym z przyjemniejszych sposobów spalania kalorii są bez wątpienia zakupy. I nie mówię o dźwiganiu siat z warzywami, tylko ćwiczeniach przedramion przez przesuwanie wieszaków z ubraniami. Szalejecie na wyprzedażach? Ja raczej podchodzę do nich z dystansem, ale to wyłącznie z powodu niechęci do tłumów i chaosu w sklepach. Nie rezygnuję jednak z przejścia się po centrum handlowym. Zazwyczaj idę z przygotowanym planem i nastawiam się na jedną, góra dwie rzeczy, które chcę upolować. Najczęściej udaje mi się nie zbaczać z wytyczonej ścieżki i nauczona doświadczeniem (czytaj: nienoszone rzeczy zalegające w szafie, kupione tylko dlatego, że były przecenione o połowę) wolę nie kupić nic, niż później żałować wydanych pieniędzy.

Jaki jest mój plan na zimowe wyprzedaże? Sukienka. A nawet dwie. Sukienka to najprostsze rozwiązanie na ubraniowe kryzysy. Latem stanowi cały strój sama w sobie, zimą wystarczy dodać rajstopy i sweter i już jestem gotowa do wyjścia z domu. 

Co mam na celowniku? Prostą, luźną, monochromatyczną sukienkę, najlepiej z krótkim rękawem. Poszukam takiej w sklepie COS i drugą, koszulową, w drobny wzór. Obie pozycje są uniwersalne, odpowiednie na każdą okazję. Pasują do nich każde buty, czy to wygodne trampki typu converse, czy szpilki, czy botki, więc z pewnością wykorzystam je na wszystkie sposoby. Nie ma żadnego problemu, żeby dopasować do nich górę. Poniżej sukienki, które będę miała w głowie buszując po sklepach.

A Wy? Kupujecie na wyprzedażach? Macie plan, czy idziecie na żywioł?

 

kolejno: golden goose; mm6 by maison margiela; n 21; boy by band of outsiders, kenzo, mauro grifoni

12:26, lazymonday , inspiracje
Link Komentarze (4) »
środa, 18 grudnia 2013
Prezenty last minute

Dawno nie byłam w takim niedoczasie jak obecnie. W głowie mętlik i chaos, czasu coraz mniej. Chyba dołączę do wnerwionej masy ludzi desperacko szukających prezentów w ostatniej chwili. Postaram tylko nie być tak wnerwiona jak oni. Mam plan i zamierzam się go trzymać. 

W tym roku, dla odmiany, przedstawiam listę prezentów, które ucieszyłyby mnie. Może przy okazji kogoś zainspiruję. 

Wybrałam coś do ubrania, biżuterię, kosmetyki i coś do zjedzenia i wypicia. Kaszmirowy sweter i luźny t-shirt to pozycje, które zawsze mnie ucieszą. Biżuterii nie mam zbyt wiele, miło byłoby wzbogacić swoją kolekcję o coś wyjątkowego. Kremy i perfumy, uwielbiam! Ostatnio dużą uwagę zwracam na skład kosmetyków, dlatego chętnie przetestowałabym Phenome. Perfumy Gucci nie tylko pięknie pachną, ale i wspaniale wyglądają. Na końcu coś dla umilenia długich, zimowych wieczorów, czekolada bądź herbata plus książka to dla mnie duet idealny. Zabrakło książek, ale tu pole do popisu jest ogromne, właściwie każda książka sprawia mi radość.

A Wy macie już prezenty dla swoich bliskich (i dla siebie)?

 

1. Sweter H&M

2. T-shirt Fukki

3. 4. Kolczyki i bransoletka Orska

5. Serum Phenome

6. Perfumy Gucci Premiere

7. Czekoladowe mieszadełka Wedel

8. Herbata Pukka

21:56, lazymonday , święta!
Link Komentarze (2) »
środa, 04 grudnia 2013
Wow | Listopad

Wow! Za nami najbardziej ponury moim zdaniem miesiąc w roku. Na szczęście minął równie szybko jak pozostałe, uprzyjemniony dynią, którą uwielbiam pod każdą postacią. Jako, że listopad kojarzy mi się smacznie, pierwszym WOW miesiąca będzie blog. Nie jest co prawda związany z tematyką tego bloga, ale jako, że jedzenie i tematy około kulinarne są mi równie bliskie, co moda, zacznę od kuchni.  

WOW 1. Co dziś zjem na śniadanie?. Pytanie, które zadaję sobie prawie tak często, jak "co tu dzisiaj na siebie włożyć?". Blog Co Dziś Zjem Na Śniadanie to nie tylko okraszona pięknymi zdjęciami kopalnia pomysłów i przepisów do wykorzystania, ale także ciekawy przewodnik kulinarny. Jeśli lubicie zacząć dzień od pysznego śniadania, albo niezwykle apetycznego bloga, polecam Co Dziś Zjem Na Śniadanie?

 

WOW 2. Zastanawiałam się tu, jaki będzie kolejny krok Nicolasa Ghesquière i w końcu mam odpowiedź. Potwierdziły się plotki krążące od dłuższego czasu, Ghesquière objął stanowisko dyrektora artystycznego kolekcji damskiej Luis Vuitton. Co to będzie, co to będzie? Jestem niezmiernie ciekawa jego pierwszej kolekcji. Ghesquière ma wcielić w życie modernistyczną wizję kobiecości połączoną z ogładą, najwyższą jakością i wyrafinowaniem, które wpisane są w 160 letnie dziedzictwo marki. Co z tego wyjdzie? Przekonamy się już marcu 2014. Nie wierzę, że może się nie udać.

 

WOW 3. Naprawdę duże WOW. Z wykształcenia historyk sztuki, pracowała jako asystentka Ani Kuczyńskiej, uczyła się w dziale projektowania Proenza Schouler oraz atelier Nicolasa Caito, uznanego za najlepszego nowojorskiego konstruktora odzieży. Zofia Chylak. Najpierw zobaczyłam ascetyczny i bardzo klimatyczny lookbook, a potem było jeszcze lepiej. Niezwykle eleganckie, dopracowane w najmniejszych detalach, minimalistyczne w formie i piękne w swojej prostocie ubrania. Materiały, jedwab, bawełna, wełna, żorżeta. Do tego wszystko szyte na miarę, w pojedynczych egzemplarzach, co w dobie masowej konsumpcji mody, zdaje się być największym luksusem. 

 

zdjęcia: co dziś zjem na śniadanie, into the fashion, zofia chylak (zdjęcia turczynska)

22:15, lazymonday , wow
Link Komentarze (6) »