poniedziałek, 29 sierpnia 2016
Siła wieku | Magic hands

Uwielbiam kampanie Karen Walker. Tym razem, po raz kolejny (wcześniej w kampanii okularów słonecznych, w 2013) do sesji biżuterii, zaproszono starsze panie, a sama kampania nosi tytuł Magic Hands. Piękne dłonie, które opowiadają najpiękniejsze historie, dłonie, które mogą wyrazić więcej niż twarze, opowiedzieć najprawdziwsze historie.

Do tej pory kampanie Karen Walker bawiły, ta mnie wzruszyła. Starość ma swoją magiczną siłę.

karen_walker_1

karen_walker_5karen_walker_7karen_walker_4karen_walker_3karen_walker_21karen_walker_8karen_walker_6

zdjęcia: karen walker

 

czwartek, 25 sierpnia 2016
10 rzeczy | Lato w mieście

Lato w mieście to nie lada wyzwanie. Wydaje mi się, że potrzebuję dużo więcej rzeczy, żeby przeżyć lato będąc w mieście, niż potrzebuję jadąc na wakacje. Z drugiej strony jednak uwielbiam celebrować lato i nie chcę wtedy mieć w okół siebie nic, co przypomina mi o zimie. Latem pozwalam sobie na więcej. Więcej koloru, więcej blaski, więcej zapachu, więcej biżuterii. Staram się nie zakładać spodni, ba! pozwalam sobie nawet na eksperymenty makijażowe, (jak szaleć, to szaleć!). Bez czego nie mogę obyć się latem? Po pierwsze kolor, szarości spycham na tył szafy, a w tym roku postawiłam na wszelkie odcienie niebieskiego. Po drugie zapach, uzupełniając letnią kosmetyczkę kieruję się jak najbardziej naturalnym składem, ale tak naprawdę o zakupie decyduje zapach. Oto subiektywny zestaw moich ulubionych letnich gadżetów, a tak naprawdę podsumowanie lata, bo jesień już tuż tuż (o nie!).

lazymonday_summer1

1. Kocham sukienki, latem staram się nosić je jak najczęściej, korzystam z faktu, że nie muszę zakładać do nich znienawidzonych rajstop. Latem zdarza mi się nawet kolor (a czasem kwiatowy motyw). Sukienkę Kopi pokochałam za niesamowity nadruk.

2. Chronię włosy. Na plaży kapelusz lub chustka, a na co dzień spray chroniący kolor przed promieniowaniem UV. Plus za bardzo przyjemny zapach i naturalny skład. Ochronny spray do włosów farbowanych Yves Rocher.

3. Balsam rozświetlający SPA Resort Tahiti Dr Irena Eris to bomba. Świetnie się wchłania, dobrze nawilża, cudownie pachnie, a rozświetlające drobinki są niezwykle delikatne. Jak dla mnie idealny.

4. Tonik. Latem zawsze noszę w torebce małą buteleczkę i używam kilka razy w ciągu dnia. Działa cuda. Skóra jest o wiele bardziej nawilżona i promienna. Woda rozświetlająca Caudalie Beauty Elixir.

5. Latem stawiam na bronzer. Próbowałam wiele marek, ale wróciłam do sprawdzonego produktu. Trzeba pamiętać, żeby stosować go z umiarem, bo pigmentacja jest niezwykle mocna, ale jak już opanuje się nakładanie, działa cuda. Do tego jest nie do zużycia. Ziemia Egipska Bikor.

6. Każdy ma swoje dziwactwa. Jednym z moich jest zasada, że nie noszę klapek / japonek w mieście. W mieście muszą być sandały. Muszą być skórzane, najlepiej żeby były w cielistym odcieniu. Pasują do zwiewnej sukienki i poszarpanych szortów. Oryginalne sandały Moschino.

7. Biżuteria. Tylko latem pozwalam sobie na kolorowe bransoletki. Animal Kingdom / Mokobelle.

8. Jak szaleć z makijażem, to tylko latem. Kiedy indziej mogę pozwolić sobie na niebieskie kreski? Te z H&M zachwyciły mnie swoim kolorem i trwałością. Trzymają się cały dzień, nawet w upały! Eyeliner w płynie Beach Life H&M.

9. Niebieski także na paznokciach. Moje ulubione odcienie to prawie biały Find me an oasis i intensywny Butler please od Essie

10. Już dawno nie kupujemy wody w butelkach. W domu używamy filtra do wody z kranu, a na wynos zawsze mam ze sobą butelkę z filtrem węglowym, który zamienia kranówkę w zdatną do picia wodę. Genialny wynalazek! Butelka Camelbak Groove

 

wtorek, 09 sierpnia 2016
Poznajmy się | Lack of color

Macie czasem tak, że po zobaczeniu czegoś gdzieś przypadkiem, macie ochotę natychmiast biec do sklepu i nabyć to coś? Ja po natknięciu się na lookbook australijskiej marki Lack of color, zaczęłam zastanawiać się, a) jak mogłam tyle lat obyć się bez fedory i b) jak mogłam kiedykolwiek zdradzić dżinsy na rzecz innych spodni.

Jeśli brakuje Was letnich inspiracji, koniecznie zajrzyjcie do Lack of color, cieszcie oczy i chłońcie klimat wakacji na wsi.

lack of color 01

1911lack of color 2lack of color 3lack of color 4lack of color 5lack of color 6lack of color 7lack of color 8lack of color 9lack of color 10

zdjęcia: lack of color 

12:24, lazymonday , inspiracje
Link Komentarze (1) »
czwartek, 04 sierpnia 2016
Trend | Sukienka plus spodnie

Oglądam migawki mody ulicznej i utwierdzam się w przekonaniu, że wszystko jest modne. Świetnie! Jest kilka nurtów, które wydają się być silniejsze, ale tak naprawdę, wszystkie chwyty są dozwolone. Tendencja, która bardzo przypadła mi do gustu, i z której chętnie skorzystam, kiedy tylko zrobi się chłodniej, to połączenie spodni i sukienki. Tak naprawdę wcale nie trzeba czekać na jesień, pomysł jest do wykorzystania nawet w letnie dni. Wystarczy połączyć spodnie z cienką sukienką na ramiączkach. Idealne zestawienie, jeśli nie mamy pomysłu na wykorzystanie sukienki, która wydaje się zbyt przezroczysta. Idealna opcja na przedłużenie życie letnich sukienek. Trend, który może prezentować się dobrze na każdej sylwetce. Idealny na dzień i wieczór. Coś nowego, ale wcale nie potrzebujemy nowych rzeczy, żeby wprowadzić w życie. Jak dla mnie super, a Wy co sądzicie o tym trendzie?

dress pants 40dress pants 30dress pants 1dress pants 2dress pants3dress pants4dress pants5dress pants6dress pants7dress pants8dresspants9dresspants10dresspants10dress pants 12dress pants13dresspants13dress pants 14

zdjęcia: vogue.com; style du monde; sandra semburg; vogue.es; tommy ton; grazia.it

10:34, lazymonday , trendy
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 02 sierpnia 2016
Dzisiaj mogłabym | Lato w mieście

Lato bywa kapryśne. Zwłaszcza nad morzem. Dlatego zawsze warto mieć przy sobie dodatkową warstwę, która ochroni ramiona przed nagłym powiewem chłodnego wiatru. Ultramodne połączenie sukienki z tiszertem to najlepsze rozwiązanie na chłodniejsze, (ale wciąż letnie) dni. Czkawka lat dziewięćdziesiątych, która idealnie wpasowuje się w wakacyjny klimat. Do zestawu dorzucam chustę, która zawsze się przyda, zwłaszcza jak zapuszcza się grzywkę i letnie buty, które poniosą mnie przez miasto. 

mogabym_august

sukienka - diane von furstenberg/ tiszert - splendid/ trampki nike/ torebka, chusta - gucci

10:28, lazymonday , mogłabym
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 lipca 2016
Poznajmy się | They New York

W prostocie piękno. Tyle już było powiedziane o prostocie i minimalizmie, że chyba nie muszę nic dodawać. Zawsze jednak miło zobaczyć coś, co potwierdza tę tezę. Ostatnio natknęłam się nowojorską markę obuwia They. Jak mówią właściciele, połączyli w obuwiu geometrię niemieckiego bauhausu oraz nowoczesność japońskiej grafiki. Jak dla mnie, połączenie idealne. 

Trampki, które wyglądają pięknie, a na dodatek wydają się być najwygodniejszymi butami na świecie. A do tego połączenia kolorystyczne, które skradły moje serce.

then1

then2

then3
they

then5then4

they5they3they2they4

zdjęcia: theynewyork.com

 

czwartek, 21 lipca 2016
10 rzeczy | Projekt plaża

Urlop! Żartuję, wcale nie mam urlopu, po prostu mieszkam nad morzem, a jak jest pogoda, codziennie jestem na plaży. Czyli mój urlop trwa całe lato (chacha). 

Czego potrzebuję na plaży, niestety z wiekiem coraz więcej... (kiedyś wystarczył ręcznik). Nie będę tu jednak opowiadać o parawanie, parasolu, namiocie, dmuchanym materacu, baseniku (dmuchanym oczywiście), leżaku, lodówce turystycznej, zestawie plażowych zabawek i całej reszcie ekwipunku typowego janusza.

Mówię o moim, subiektywnym przeglądzie gadżetów, które potrzebuję na plaży. Uwaga, jestem klasycznym typem plażowego nieroba, największym wysiłkiem, na który mnie stać na plaży, jest przewrócenie się z pleców na brzuch, w celu równomiernego rozłożenia opalenizny. Jedziemy!

projekt_plaa3

1. Opalacz, wiadomo, oczywista oczywistość, ale ten jest wyjątkowy. Kostium z Bodymaps to cudo!

2. Koszula, potrzebna, kiedy ramiona są już zbyt czerwone, albo kiedy zrywa się nieprzyjemny nadbałtycki wiatr. Biała, długa i przewiewna. Chloe

3. Kapelusz, chroni twarz przed spaleniem, oczy przed zmarszczkami i włosy przed żółknięciem. Nięzbędny! H&M

4. Najwygodniejsze buty na świecie. Kropka. Chcę w nich chodzić okrągły rok. Kropka. Birkenstock

5. W mojej rodzinie nazywana szmata. Szmata jest potrzebna do wszystkiego. Żeby położyć się na niej na plaży, żeby się nią owinąć w restauracji, żeby się nią okryć jak robi się chłodno, żeby otulić dziecko jak zmarznięte, żeby wytrzeć się po wyjściu z morza, żeby zrobić z niej prowizoryczny parawan/parasol/namiot. Duża szmata to mus. Hammamas

6. Torba. No musi być przede wszystkim pojemna, żeby pomieścić wszystkie plażowe akcesoria (plus napoje i przekąski). A na drugim miejscu musi być kolorowa, płócienna, lub słomiana, po prostu wakacyjna! Sophie Anderson

7. A teraz żarty na bok, czyli filtr. Ja najczęściej podkradam go dzieciakom, bo a) wysoki b) łagodny c) szybko i łatwo się wchłania. Ten w spreju polecam szczególnie. Avene spray dla dzieci SPF 30

8. Muszę też mieć ze sobą wodę w spreju, moja skóra chce pić i nie ma nic przyjemniejszego niż chłodna mgiełka wody na rozgrzanym licu. Może być jakakolwiek, ale tę szczególnie lubię za rozpylanie idealnej mgiełki. Woda termalna Avene

9. Czytadło. Nie żadna poważna, ciężkostrawna lektura. Coś smacznego, lekkiego, szybkiego, taka czytelnicza przekąska. Ostatnio połknęłam historię, wcale nie o modzie, ale o silnej woli, pozytywnym myśleniu i przełamywaniu stereotypów. Mario Galla Jedną nogą w świecie mody, Wydawnictwo W.A.B.

10. Silikonowe wiaderko. Genialna sprawa. Można je zwinąć i wepchnąć do najmniejszej torebki. Na plaży rozwinąć, wręczyć dziecku i powrócić do smażenia się. Spokój na godziny gwarantowany. To mówię ja, mateczka dwojga. Scrunch Bucket

 

20:57, lazymonday
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 czerwca 2016
Dzisiaj mogłabym | Plaża

Niezbędnik letniej garderoby? Sukienka. Nie ma nic prostszego i wygodniejszego w gorące dni. Zaczynają się wyprzedaże i już wiem na co będę polować. Na sukienkę oczywiście. Może być czarna. Moja miłość do czerni nie topnieje nawet w największe upały. Wcale nie musi być typowo "letnio-plażowa", wręcz przeciwnie. Im bardziej klasyczny, mój, fason, tym bardziej ją wykorzystam. A wakacyjnego sznytu dodam akcesoriami. W tym roku na pewno będą to moje ulubione espadryle, do tego słomkowy kapelusz i plażowa torba. No i oczywiście kostium kąpielowy, przecież dzień spędzę na plaży. Jestem po uszy zakochana we wzorach Bodymaps.

To co, wakacje start!

mogabym_jan_241

sukienka - mm6 maison margiela/ bikini - bodymaps/ torba - house of perna/ okulary - ray ban/ espadryle - see by chloe/ kapelusz - h&m

10:17, lazymonday , mogłabym
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 czerwca 2016
W poniedziałek lubię | 6 x espadryle

Jeśli miałabym wymienić obuwie, z którymi kojarzy mi się lato, espadryle byłyby na pierwszym miejscu. Faktycznie, można je nosić wyłącznie latem. Są lekkie, przewiewne, mogą być na płaskiej podeszwie, albo koturnie, ale dla mnie te prawdziwe muszą być płaskie. Zajmują niewiele miejsca w walizce, idealne letnie buty, które świetnie sprawdzają się podczas wakacyjnych wojaży, a opalona stopa plus espadryle to najlepsze kombo. W sklepach można znaleźć całe mnóstwo modeli, płaskich, na koturnie, z płócienną, albo skórzaną cholewą, wiązane wokół kostki, bogato zdobione i zupełnie proste. Każdy znajdzie coś dla siebie. 

espadryle_lazymonday

1. aquazzura 2. h&m 3. kenzo 4. zara 5. dolce & gabbana 6. river island

czwartek, 19 maja 2016
10 rzeczy na wiosnę

Wiosna w pełnym natarciu. To już połowa maja, coraz bliżej do lata. Najwyższy czas na małe podsumowanie wiosny. Dzisiaj o rzeczach, bez których ciężko wyobrazić mi wiosenne rytuały. Wymieniam kosmetyki, odświeżam szafę, porządkuję, chcę odciąć się od zimy grubą kreską.

Jak jest z Wami? Macie swoje niezbędniki na różne pory roku? Polecacie coś szczególnie na wiosnę? Bez czego nie możecie się obejść w wiosenne dni?

wiosna1

1. Wiosną rezygnuję z podkładów, długo szukałam czegoś lżejszego, co wyrówna kolory cery i zdrowo ją rozjaśni. Wizażanki polecały koreański specyfik, zaufałam i jestem bardzo zadowolona. Jest lekki, delikatnie kryje i co dla mnie bardzo ważne ma wysoki filtr. It's Skin Babyface Moisture BB.

2. Krem z filtrem to dla mnie podstawa. W tym roku odkryłam krem Eucerin, który ma gęstą bogatą konsystencję, świetnie nawilża, a jego zapach kojarzy mi się z wakacjami. Dla mojej suchej, atopowej cery rewelacja. Eucerin Aqua Porin Active.

3. Makijaż wiosną ograniczam do minimum, ale nie mogę odmówić sobie rozświetlacza. Ten od The Balm używa sama Lisa Eldridge. Musiałam go spróbować i nie rozczarowałam się. Pięknie rozświetla, rozpromienia blade, pozimowe lico, a tego właśnie potrzebuję wiosną. The Balm Mary Lou Manizer.

4. Blade lico to nie jedyna pamiątka po zimie. Pierwsze odsłony bladych, pozimowych nóg to znacznie większa zmora. Zanim złapię pierwszą opaleniznę, lubię skorzystać z balsamu brązującego. Zazwyczaj odstraszały mnie one jednak marchewkowym kolorem i okropnym zapachem. Ten od Dove jest zupełnie inny. Wybieram ten do jasnej karnacji, delikatnie przyciemnia skórę, nie zostawia smug i pachnie całkiem przyjemnie. No i jest bardzo przystępny cenowo. Jeśli znacie jakiś zamiennik o bardziej naturalnym składzie, chętnie wypróbuję. Dove Summer Glow.

5. Wiosną wyciągam z szafki lżejsze perfumy. Od kilku sezonów towarzyszy mi świeży zapach Dolce&Gabbana Light Blue

6. Szminki zostawiam na wieczór, w ciągu dnia sięgam po lżejsze formuły. Nie lubię błyszczyków, a specyfik od Clarins to bardziej balsam niż błyszczyk. Doskonale nawilża usta, nadaje odrobinę koloru, troszeczkę blasku i pięknie pachnie. Clarins Instant Light Natural Lip Perfector.

7. Mój ulubiony wiosenny lakier to Essie Blanc

8. Kolejna rzecz, to muszę to mieć na wiosnę. Nie wiedziałam, że tak trudno będzie znaleźć kurtkę, która ochroni przed kapryśną nadmorską aurą. Parka idealna musi spełniać kilka kryteriów. Ma być czarna, z kieszeniami, dobrze wyprofilowanym kapturem (czy tylko mnie doprowadzają do szału kaptury spadające na oczy?), przed kolano, nieprzemakalna, lekka i zajmująca mało miejsca po złożeniu. Ta z Ivy Park ma idealny fason.

9. Wiosną chodzę. Codziennie robię na piechotę wiele kilometrów. Moje buty muszą być wygodne. I wygodne. A przede wszystkim wygodne. Wymieniłam wysokie trampki, które denerwowały mnie przy zakładaniu, na niskie i to był strzał w dziesiątkę. Nie rozstaję się z nimi nawet na krok. Mimo, że białe, są łatwe w utrzymaniu, wystarczy wrzucić je do pralki i znów wyglądają na nowe. Trampki Converse.

10. Pogoda nad morzem jest niezwykle kapryśna, dlatego dobre okulary to mus. Ochronią przed wiatrem i słońcem. Moje są składane, zajmują mało miejsca w torebce, etui spokojnie zmieści się też w kieszeni kurtki. Ray Ban Wayfarer Folding.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 60