Blog > Komentarze do wpisu
10 rzeczy | Starość

Moim głównym celem jeśli chodzi o zimę, to przetrwać ją w cieple. Jak przypomnę sobie, że jeszcze jakieś dwadzieścia lat temu (sic!) chodziłam zimą bez czapki, w trampkach, to przechodzi mnie dreszcz (zimna oczywiście). W zimowe rzeczy inwestuję, bo wiem, że inwestuję w swoje samopoczucie. Kiedy jest mi zimno, jest mi źle. 

Już od dawna przestałam stawiać na fikuśne płaszcze, poliestrowe etole czy akrylowe kominy. Stawiam na ciepło.

Do tego kilka kosmetyków, które ratują moją skórę. No cóż, starość...

10_x_zima

1. Jeśli ma być ciepło, to musi być koszulka. Kiedy temperatura spada poniżej zera, nie wyobrażam sobie wyjścia na zewnątrz bez koszulki. Musi być długa, najlepiej, jeśli jest wełniana. H&M

2. Wełniana czapka, patrz wyżej, najlepsza opcja na chłodne, wietrzne dni. J. Crew

3. Wełniane skarpety zakładam je na ultra mrozy i do kaloszy (patrz punkt 5). Najlepiej wydziergane własnoręcznie, lub przez bliską osobę. Już sama myśl, że ktoś o mnie dba, sprawia, że jest mi cieplej. H&M

4. Najlepsze buty na zimę. Na mrozy, na śnieg. Sprawdzone klasyki. Idealne. Kropka. Timberland

5. 6. Niestety śnieg topnieje, niestety robi się plucha, nagle zewsząd wylega sól, którą jeszcze kilka kresek niżej tolerowałam. A teraz szczerze nie cierpię. Wtedy kalosze to mus. Nie straszne mi żadne spacery. Ale muszę mieć do nich wełnianą skarpetę (patrz punkt 3) oraz wkładkę termiczną. To gadżet, który niewiele kosztuje, a dzięki któremu spacery podczas roztopów nabierają nowej jakości. Kalosze Hunter

7. Zimą zmieniam też rytuały pielęgnacyjne. Często z konieczności. Moja atopowa skóra bardzo źle reaguje na zmianę temperatur, klimatyzację, ogrzewanie. Czasami jest bardzo źle i wtedy jest tylko jeden ratunek. Cicaplast Baume B5. Cienka warstwa na noc i o poranku moja skóra jest jak nowa. Zero zaczerwienienia, zero pieczenia. Mój numer jeden wśród kosmetyków. Cicaplast Baume B5 La roche posay.

8. Zimą moja skóra potrzebuje olejów. Używam ich do ciała, do włosów, do demakijażu, do pielęgnacji. Mój ulubiony to składający się z dziewięciu olejków eliksir nawilżająco-regenerujący Purite. Używam go na noc, a czasem, kiedy jest bardzo mroźno w dzień, pod podkład.

9. Zimą lubię ciemne, matowe usta i kiedy tylko mogę, sięgam po szminki w kolorach głębokiej czerwieni lub bordo. Matowe szminki wymagają idealnych ust, dlatego sięgam po pilingującą pomadkę Sylveco.

10. Jeśli nie traktuję ust szminką, sięgam po wazelinę. Dla mnie sprawdza się najlepiej. No i to urosze opakowanie. Vaseline.

czwartek, 19 stycznia 2017, lazymonday

Polecane wpisy

  • Dzisiaj mogłabym | Wiosna. Klasyk vol. 2

    Mam taki mundurek, który wkładam i noszę równo cały sezon. Tej wiosny to ramoneska, biała bluzka, spodnie typu palazzo, no i trampki. Prosto.  kurtka - eto

  • Dzisiaj mogłabym

    Podobno pory roku to stan umysłu, dlatego robię wszystko, by wprawić mój umysł w tryb wiosna. Rozpiera mnie energia, biegam, skaczę, otwieram okna w samoch

  • 10 rzeczy | Lato w mieście

    Lato w mieście to nie lada wyzwanie. Wydaje mi się, że potrzebuję dużo więcej rzeczy, żeby przeżyć lato będąc w mieście, niż potrzebuję jadąc na wakacje. Z drug

Komentarze
2017/01/22 11:15:32
O tak, to też zestaw na zimę dla mnie. W szczególności ciepłe buty, czapka (najlepiej podbita polarem) i wazelina do ust. Pocieszam się, że jeszcze 2 m-ce i astronomiczna wiosna. Damy radę! :)
-
2017/01/24 09:21:04
@jagadesign - o tak, żeby tylko astronomiczna wiosna miała odzwierciedlenie na termometrze ;)
-
2017/01/29 20:03:04
To ja polecę kalosze ocieplane futrem - do wkładania na gołe stopy :) W najgorszą zimę, testowałam w Norwegii!
-
2017/01/30 21:05:54
@efekty uboczne - wow, aż się nie chce wierzyć! takie rzeczy tylko w Skandynawii ;);)